Ministory - Czas też bywa projektantem.

Nie wszystkie pomysły przegrywają dlatego, że są złe. Niektóre pojawiają się po prostu zbyt wcześnie.

Za wcześnie

Tak było z projektem Romana Modzelewskiego. Kiedy w 1958 roku powstał RM58, świat nie był jeszcze gotowy na jego formę ani technologię. Projekt wyprzedzał możliwości produkcji, choć już wtedy zwracał uwagę ludzi, którzy potrafili dostrzec w nim coś więcej niż kolejny mebel. Zainteresowanie Le Corbusiera, obecność w filmach czy późniejsze miejsce w kolekcji Victoria & Albert Museum nie zmieniły jednego – RM58 musiał poczekać na swój czas.

Czas po stronie idei

To właśnie ta cierpliwość wydaje nam się w tej historii najciekawsza.

...

Są projekty, które nie starzeją się dlatego, że nigdy nie próbowały podążać za modą. Po prostu od początku były wierne własnej idei. Czas nie odebrał im znaczenia – pozwolił je lepiej zrozumieć.

Cicha obecność

Dlatego RM58 pojawia się dziś także w świecie Ministory.

...

Z czasem

Od dziś RM58 będzie pojawiał się w naszych kadrach. Nie po to, żeby je wypełniać. Po to, żeby z czasem stać się ich naturalną częścią.

Rzeczy, które łączą

Dzięki marce Vzór ten niezwykły projekt Romana Modzelewskiego od lat wraca do współczesnych wnętrz. Dziś rozpoczyna także nowy rozdział w świecie Ministory.